Praktyczna strona dochodzenia roszczeń za szkody wyrządzone zakażeniem. Część II. – Zgłoszenie szkody ubezpieczycielowi

W poprzednim wpisie z cyklu „Praktyczna strona…” omówiłem dla Was wezwanie do zapłaty. Całkowicie nieformalne pismo, w którym należy wskazać żądanie zapłaty określonej kwoty z bliżej sprecyzowanego tytułu (np. „Wzywam do zapłaty kwoty 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę spowodowaną zapaleniem kości wskutek zakażenia mnie bakterią gronkowca złocistego”).

W tym wpisie omówię zgłoszenie szkody ubezpieczycielowi.

Wezwałeś szpital do zapłaty i czekasz na odpowiedź. Co dalej? Kiedy zgłosić szkodę ubezpieczycielowi? Odpowiedź brzmi: „Od razu. Najlepiej równolegle z wezwaniem do zapłaty!”. Szpital będzie zajęty udzieleniem odpowiedzi na wezwanie do zapłaty a zakład ubezpieczeń postępowaniem mającym na celu jej likwidację.

Zgłoś szkodę ubezpieczycielowi i jednoczesnie wezwij szpital do zapłaty. Zabezpieczy to po Twojej stronie odsetki za opóźnienie.

Jak się dowiedzieć, kto ubezpiecza szpital?

Jest na to prosty sposób. Zwróć się o udostępnienie polisy ubezpieczeniowej do placówki medycznej (np. korzystając z następującej formułki: „Proszę o udostępnienie skanu polisy odpowiedzialności cywilnej szpitala obowiązującej w okresie mojej hospitalizacji.”). Możesz to zrobić wysyłając maila. Adres e-mail placówki medycznej znajdziesz na jej stronie www. W ten sposób oszczędzisz czas i pieniądze. Sprawdzony sposób. Po otrzymaniu polisy, zgłoś szkodę.

Jak zgłosić szkodę?

Zgłoszenie szkody może przybrać postać klasycznego wezwania do zapłaty. Nie ma szczególnych wymagań stawianych zgłoszeniu szkody. Wskaż kwotę oraz tytuł. Jest to ważne, ponieważ w ten sposób skonkretyzujesz swoje roszczenie. Coraz częściej ubezpieczyciele na swoich stronach internetowych udostępniają formularze zgłoszenia szkody lub wskazują inne sposoby zawiadomienie o szkodzie. Nie trzeba z nich korzystać. Każdy sposób jest dobry. Wystarczy kartka papieru i długopis (np. „Zawiadamiam o szkodzie, którą szpital wyrządził mojej osobie doprowadzając do zakażenia bakterią gronkowca złocistego MRSA, w następstwie którego doszło u mnie do rozstroju zdrowia w postaci zapalenia kości. Wnoszę o wypłacenie kwoty 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę w ustawowo przewidzianym terminie.”).

Prawo nie stawia żadnych wymagań formalnych zgłoszeniu szkody ubezpieczycielowi. Wystarcza kartka papieru i długopis.

Zgłoszenie szkody wyślij na adres siedziby ubezpieczyciela. Adres siedziby wskazany jest w rejestrze przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego (masz do niego dostęp na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości https://ekrs.ms.gov.pl/). Tak jest najbezpieczniej. Co dalej? Wysyłasz i czekasz? Wysyłasz – tak. Czekasz – nie. Z mojej praktyki wynika, że aktywny udział w postępowaniu likwidacyjnym znacznie (i to bardzo) zwiększa szanse na wypłatę odszkodowania. Nie bądźcie bierni – bądźcie aktywni!

Aby przyspieszyć likwidację szkody upoważnij w piśmie zakład ubezpieczeń do uzyskania od szpitala informacji o stanie Twojego zdrowia oraz otrzymania od szpitala dokumentacji medycznej z Twojego leczenia, dla celów rozpoznania zgłoszonych przez Ciebie roszczeń.

Dlaczego zgłoszenie szkody jest tak istotne?

Otrzymanie przez zakład ubezpieczeń zawiadomienia o szkodzie oraz okolicznościach, w których do niej doszło, wyznacza początek postępowania likwidacyjnego. Jest to ważna data dla ubezpieczyciela. Zakład ubezpieczeń ma od tego dnia, co do zasady, 30 dni na likwidację szkody (wypłacenie odszkodowania). Termin ten może być przedłużany jedynie w wyjątkowych okolicznościach, które podlegają kontroli sądowej. Ustawodawca ustanawiając krótki termin spełnienia świadczenia wskazał na konieczność szybkiej i efektywnej likwidacji szkody ubezpieczeniowej. Ubezpieczyciel nie może być opieszały.

Zakład ubezpieczeń ma 30 dni na likwidację szkody.

Na kim spoczywa obowiązek ustalenia okoliczności zakażenia i wysokości szkody?

Oczywiście obowiązek ten spoczywa na ubezpieczycielu szpitala. Po otrzymaniu zawiadomienia o szkodzie ubezpieczyciel – jako profesjonalista korzystający z wyspecjalizowanej kadry i w razie potrzeby z pomocy rzeczoznawców – obowiązany jest do ustalenia przesłanek swojej odpowiedzialności, czyli samodzielnego i aktywnego wyjaśnienia okoliczności zakażenia, które wywołało rozstrój zdrowia, oraz wysokości powstałej szkody. Obowiązku tego nie może przerzucić na inne podmioty, w tym uprawnionego do odszkodowania. W praktyce bywa różnie. Znam przypadki, w których zakład ubezpieczeń, w odpowiedzi na zgłoszenie szkody, zasugerował, że to poszkodowany ma dostarczyć „dowody winy”. Jest to błędem. Uprawnienie zakładu ubezpieczeń do wstrzymania wypłaty odszkodowania ograniczone jest do sytuacji wyjątkowych, gdy istnieją obiektywne niejasności odnoszące się do samej odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości szkody. Nie zwalnia to w żaden sposób ubezpieczyciela od przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego w niezbędnym zakresie bez nieuzasadnionej zwłoki, starannie i profesjonalnie, wnikliwie i sprawnie.

Jakie są konsekwencje uchybienia przez ubezpieczyciela terminowi 30 dni do wypłaty odszkodowania?

Wypłata odszkodowania w terminie późniejszym może być usprawiedliwiona jedynie wówczas, gdy ubezpieczyciel powoła się na istnienie przeszkód w postaci niemożliwości wyjaśnienia okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności, albo wysokości świadczenia, mimo działań podejmowanych ze szczególną starannością. Okoliczności te podlegają indywidualnej ocenie w realiach konkretnej sprawy. Opóźnienie w wypłacie odszkodowania może być uznane przez sąd jako nieuzasadnione.

Gdy zakład ubezpieczeń uchybi terminowi 30 dni na likwidację szkody, popada w opóźnienie. W takich sytuacjach należą się Tobie odsetki za opóźnienie, za każdy dzień opóźnienia. Należą się one od pierwszego dnia następującego pod dniu, w którym upłynął termin 30 dni, w wysokości ustawowej. Aktualnie jest to 7% w skali roku. Prawda, że niezła lokata?

Opóźnienie w wypłacie odszkodowania daje Tobie prawo do odsetek za opóźnienie (aktualnie 7% w skali roku).

Ubezpieczyciel odmawia wypłaty odszkodowania. Co dalej?

Ubezpieczyciel odmówił Tobie wypłaty odszkodowania. Złóż reklamację. Wcześniej jednak uprawnij się, że dysponujesz dokumentami, w oparciu o które zakład ubezpieczeń wydał decyzję odmowną. Przede wszystkim zwróć się do ubezpieczyciela o udostępnienie Tobie opinii lekarskiej, która wydana została w toku postępowania likwidacyjnego. Jest to podstawowy dokument, na podstawie którego ubezpieczyciel wydaje decyzje w sprawie. Przeczytaj ją uważnie wraz z decyzję odmowną i sporządź reklamację. Na co masz zwrócić uwagę? Przede wszystkim na to, czy w Twojej sprawie, która np. dotyczy leczenie ortopedycznego, nie wypowiedział się lekarz specjalista w zakresie pediatrii. Dalej, czy opinia „jest na temat”. Czytałem różne.

Gdy ubezpieczyciel odmówi wypłaty odszkodowania – złóż reklamację!

Reklamacja to kolejny ważny moment. Solidnie sporządzona może doprowadzić do zmiany stanowiska przez zakład ubezpieczeń. Zmiana stanowiska to nie „Wielka Stopa”. Przypuszczamy, że istnieje, ale nikt jej nie widział. Ja widziałem. Dla jasności – nie Wielką Stopę, a zmianę stanowiska zakładu ubezpieczeń na skutek sporządzonej reklamacji.

Ubezpieczyciel nie uwzględnia reklamacji. Co następnie?

Jeżeli zakład ubezpieczeń przewiduje tryb odwoławczy – sporządź odwołanie, zgodnie z pouczenie zawartym w odmowie. Gdy nie przewiduje, pozostaje Tobie skorzystanie z mediacji lub sądu polubownego lub innej podobnej instytucji, gdy zakład ubezpieczeń je przewiduje, wystąpienie z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy do Rzecznika Finansowego (bardzo pomocny środek prawny – omówię go wkrótce) albo wystąpienia z powództwem do sądu powszechnego (ten środki prawny też omówię w przyszłości).

coins-948603_1280Podsumowanie

Gdy dysponujesz kompletną dokumentacją medyczną dotyczącą swojej osoby i wysłałeś szpitalowi wezwanie do zapłaty, kolejnym krokiem jest zgłoszenie szkody ubezpieczycielowi. Szkodę możesz zgłosić równolegle z wezwaniem do zapłaty (co zalecam) lub tuż po. Potrzebujesz do tego nazwy ubezpieczyciela szpitala. Spytaj o to szpital. Poproś o skan polisy odpowiedzialności cywilnej. Placówka medyczna powinna odpowiedzieć szybko. Następnie zgłoś szkodę ubezpieczycielowi. Możesz skorzystać ze sposobów wskazanych przez ubezpieczyciela lub wysłać zgłoszenie na kartce papieru. Pamiętaj o precyzyjnym wskazaniu, czego się domagasz. W zgłoszeniu szkody wskaż kwotę, którą chcesz, aby ubezpieczyciel wypłacił Tobie jako rekompensatę za szkodę spowodowaną zakażeniem. Opisz również dokładnie za co ta kwota. Ubezpieczyciel ma na odpowiedź 30 dni. W tym terminie zakład ubezpieczeń powinien we własnym zakresie wyjaśnić, czy zgłoszone przez Ciebie roszczenie jest zasadne, i wypłacić odszkodowanie. Ubezpieczyciel może również odmówić jego wypłaty. Wtedy zgłoś reklamację. Gdy ta nie doprowadzi do zmiany stanowiska przez ubezpieczyciela, poczekaj na moje kolejne wpisy, w których opiszę co dalej.

Dziękuję za lekturę.

W następnym wpisie z cyklu „Tryby dochodzenia roszczeń…” omówię rodzaje postępowań przed Rzecznikiem Finansowym.

Zdjęcia dzięki uprzejmości Marcelo Leal/Unsplash (zdjęcie pierwsze) oraz Steve Buissinne /Pixabay (zdjęcie drugie).